Autorzy lekcjonarzy do posoborowej Mszy świętej mają nieznośny zwyczaj ucinania biblijnej myśli w połowie, względnie do wycinania (niepasujących im?) urywków perykop. Czasem patrząc na zestaw liturgicznych czytań czuję się, jakby słuchała politycznego show, w którym dyskutanci przekrzykują się wzajemnie, jakby niedopuszczenie do skończenia przez oponenta myśli było najcenniejszym argumentem. Gorzej, kiedy zakrzykiwanym jest Słowo Boże, bo Bóg nie będzie się z nami przekrzykiwał.
W poniedziałkowej liturgii przewidziano lekcję z Apokalipsy, wersy 1, 1-4 oraz 2, 1-5a. Część z drugiego rozdziału to tzw. List do Kościoła w Efezie. Niestety, fragment z niewyjaśnionych względów urwano w połowie myśli, sprytnie wycinając sformułowane przez Boga Samego ostrzeżenie.
Całość brzmi tak (wycięte fragmenty pogrubiłam):
1 Aniołowi Kościoła w Efezie napisz:
To mówi Ten, który trzyma w prawej ręce siedem gwiazd,
Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników:
2 Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość,
i to że złych nie możesz znieść,
i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są,
i żeś ich znalazł kłamcami.
3 Ty masz wytrwałość:
i zniosłeś cierpienie dla imienia mego -
niezmordowany.
4 Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości.
5 Pamiętaj więc, skąd spadłeś,
i nawróć się,
i pierwsze czyny podejmij!
Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie
i ruszę świecznik twój z jego miejsca,
jeśli się nie nawrócisz.
6 Ale masz tę [zaletę], że nienawidzisz czynów nikolaitów,
których to czynów i Ja nienawidzę.
7 Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.
Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga.
Zaskakujące, prawda?
Tekst uderza szczególnie dzisiaj. Oprócz uzurpatora na tronie papieskim, wyjawiane są w ostatnich dniach historie kardynałów i biskupów, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są. Wychodzi na jaw, że jako Kościół przez lata nie chcieliśmy widzieć ich kłamstw, tak jak dzisiaj nasi biskupi zamykają usta na herezje Bergoglia.
W o ile gorszej jesteśmy sytuacji niż efeski Kościół, któremu apokalipsa wyrzuca jedynie ostygnięcie pierwotnego żaru miłości? A jednak w naszych kościołach nie padnie dziś Słowo ostrzeżenia, tak bardzo nas dotyczące. Nie będzie też odczytana obietnica dla zwycięzców.
Jeszcze jedna myśl. W tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia pada wezwanie do nawrócenia - trochę inaczej tłumaczy to Biblia Pierwszego Kościoła:
Mam jednak przeciw tobie to, że zaniedbałeś swoją pierwotną miłość. Przypomnijże sobie, skąd spadłeś, i zacznij pokutować. Zacznij znowu spełniać dawniejsze czyny. Jeśli nie, przyjdę do ciebie i usunę twój lichtarz z jego miejsca - jeśli nie zaczniesz pokutować.
Wczoraj w diecezji wrocławskiej mieliśmy nieprzyjemność wysłuchać listu apb Józefa Kupnego.* Po dość krótkiej, a szablonowej interpretacji przypowieści o talentach, arcypasterz przepraszał wszystkich za wszystko, szczególnie za krzywdy i cierpienie spowodowane przez kard. Gulbinowicza. Wciąż nie wiadomo, za co konkretnie, bo ani watykański komunikat, ani dzisiejszy list nie tłumaczą nam, za co konkretnie kary kanoniczne kardynał otrzymał. Przepraszanie w takim układzie stanowi jedynie kurtuazyjny ruch, podjęty prawdopodobnie dla medialnego efektu.
Ważniejsze, że w liście abp Kupny pominął zupełnie wątek obrazy Boga oraz zła, które wyrządzono Kościołowi archidiecezji wrocławskiej na poziomie duchowym. W całej epistole nie zająknął się nawet o potrzebie pokuty oraz ekspiacji za grzechy popełniane przez kapłanów, aż po arcypasterza.
Czy wycięcie fragmentu ostrzeżenia z lekcjonarza wystarczy, aby Słowo Boże przestało być skuteczne? Obawiam się, że świecznik diecezji wrocławskiej (i wielu innych w Polsce) może być niebawem ruszony i spadnie z wielkim hukiem lecących na łeb statystyk dominicantes i comunicantes. Może kiedy spadną też wpływy z tacy i mszalnych stypendiów, kogoś to otrzeźwi. Oby nie za późno.
* ani strona archidiecezji wrocławskiej ani lokalna Trybuna Ludu Bożego nie publikują pełnego brzmienia listu; linkuję do artykułu omawiającego jego treść
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz