Mam ambitny plan, żeby w adwencie regularnie wrzucać na bloga parę myśli do Słowa Bożego. W niedziele będzie to Liturgia Słowa z Mszy w Klasycznym Rycie Rzymskim, w tygodniu KRR lub z Mszy Posoborowej.
Rz 13, 11-14; Łk 21, 25-33
1. Noc się już posunęła, a przybliżył się dzień. oraz Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato.
Paweł i Łukasz piszą o jakiejś istotnej zmianie jakościowej: noc-dzień, zima-lato. Jeszcze jej nie ma, ale już można widzieć jej oddziaływanie. Chodzi być może, w warstwie historycznej Ewangelii, o oblężenie Jerozolimy i zburzenie Świątyni. Na pewno chodzi o Paruzję. Pan Jezus jeszcze nie powrócił w chwale, ale my już jesteśmy wychyleni ku Nadchodzącemu.
2. Moce niebios zostaną wstrząśnięte - wielkie znaki astronomiczne - więcej pisze o nich Mateusz. A może zachwianie (BPK - moce niebieskie zakołyszą się) tych, którym Chrystus powierzył sakramentalne moce niebieskie? Myślę o zdradzie Objawienia przez Bergoglia i wielu biskupów i kardynałów.
3. Nie przeminie to pokolenie, aż wszystko się stanie - literalnie upadek Jerozolimy jak upadek świata Żydów - nie minęło pokolenie. Niezmienna jest też natura ludzka - zawsze znajdzie się część nieuznających Boga i reszta wierzących. Nie różnimy się w tym niczym istotnym od przeszłych pokoleń.
Święty Jan Chryzostom pisze: Pokoleniem nazywa Pismo nie tylko ludzi żyjących w tym samym czasie, ale również różne kategorie ludzi. (...) choć Jeruzalem zostanie zniszczone i większość Żydów utraci życie, żadna próba nie oddzieli od Niego pokolenia wierzących.
Orygenes- Pokolenie Kościoła przeminie kiedyś z tego świata, aby odziedziczyć świat przyszły.
4. Ludzie mdleć będą ze strachu.(...)Nabierzcie ducha i podnieście głowy (...) Spójrzcie na figowiec. - dla części, a właściwie wszystkich nie będących w Kościele - Paruzja będzie traumatycznym dramatem(który będzie trwać piekielnie gorzej, niż się zacznie). Dzieci Kościoła mają nabrać ducha i podnieść głowy, wejść w nową rzeczywistość z odwagą i nadzieją.
Więcej - Pan Jezus wspomina tu obraz figi. Zaskakujące - mała figa wśród gasnącego słońca i spadających gwiazd - a to na nią Pan Jezus poleca zwrócić uwagę. Figowiec, figi to w Biblii symbol m.in. oblubieńczej miłości - Pnp 2,13 Figowce już wyprowadzają swoje owoce, winnice kwitną, odurzają zapachem. Wstań, moja najdroższa ,przyjdź moja piękna, synogarlico moja. Ci, którzy zdołają podnieść głowy przed nadchodzącym Panem (do tego konieczne jest czyste sumienie) będą patrzeć na Jego przybycie w kontekście oblubieńczym. Im nawet pośród ogólnego chaosu, terroru i rozchwiania rzeczywistości, figa wypuści miłosne owoce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz