środa, 7 października 2020

Kawa, herbata, płaszczyk?

Tytułowe powiedzenie to żart moich znajomych, hasło do zakończenia przeciągającego się spotkania. Spokojnie, zwykle pada ze strony gości, nie gospodarza. Co jednak, kiedy gospodarz przyjmuje gości ze staropolskim "Gość w dom, Bóg wie, kiedy wyjdzie"  w sercu?

Z taką postawą kojarzy mi się dzisiejsza Ewangelia. Marta, Maria, Jezus. Łukasz zanotował, że Marta uwijała się, gr. periespato przy posłudze, co spotkało się z - delikatnie mówiąc - umiarkowanym entuzjazmem Pana Jezusa.
Periespato nie pojawia się więcej w Nowym Testamencie. W Starym, w Septuagincie, owszem, głównie u Koheleta.
Koh 1, 13 b - To przykre zajęcie dał Bóg synom ludzkim, by się nim trudzili. 
Koh 3, 10 - Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. 

Z jednej strony trudno dziwić się utrudzonej Marcie. Nakarmienie Jezusa z grupą apostołów to spory wysiłek. Nikt jednak nie lubi być przyjmowany bez życzliwości, przez gderającą panią domu.

Kiedy słuchałam dzisiaj Ewangelii, przypomniała mi się myśl o. Augustyna Pelanowskiego.Pytał kiedyś: czy Boga nie męczą nasze modlitwy, odmawiane ze zmęczeniem i zniechęceniem, odmawiane, jak odmawia urzędnik pomocy petentowi.

Maria, usiadłszy u stóp Pana, słuchała Jego słowa. Usiadłszy, przysiadłszy obok, gr. parakathisasa, pojawia się w Biblii tylko raz. Wielu jest zmęczonych "obowiązkami" wobec Boga. Siedzenie u Jego stóp to prawdziwy unikat1

1 komentarz:

  1. Nie sądzę, że Pana Boga cokolwiek męczy.
    A postać św. Marty lubię. Jedyny problem w jej postawie to osąd wobec jej siostry, ale staranie się o zapewenienie gościny Panu to piękna postawa.

    OdpowiedzUsuń