Łk 6, 6-11, Kol 1, 24 - 2, 3
O, jak mnie zachwyciła dzisiejsza Ewangelia!
Jezus
uzdrawia w szabat - jakby nie mógł wejść w odpoczynek siódmego, dopóki ten
człowiek z uschłą ręką nie zostanie przywrócony do pierwotnej pełni - gr. apokatestathē, dopóki nie stanie się
bardzo dobry, jak na początku stworzenia. To zapowiedź krzyża i
odkupienia - dzięki Jego ofierze każdy będzie miał możliwość odrodzenia się i obmycia w Krwi Baranka. Na razie pojawia się tylko znak odzyskania fizycznej integralności. Pełnią będzie człowiek doskonały w Chrystusie, jak pisze Paweł do Kolosan.
I ta uschła
ręka. Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, niech mi uschnie moja prawica -Ps 137 5. Uzdrowienie drętwej ręki to znak uzdrowienia z niepamięci o Bogu, z braku troski o Niego, o
Kościół, z mojej nieważności i lekkomyślności wobec Niego. To dar Ducha Świętego wzbudzającego we mnie świętą bojaźń, aby nie stracić mojego Boga.
Niech mi się stanie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz