sobota, 16 listopada 2019

Horror vacui

Truizmem jest powiedzenie, że natura nie znosi próżni. Zasada potwierdza się w skali makro, kiedy widzimy opuszczone przestrzenie miejskie opanowywane stopniowo przez zarośla, jak chociażby w Prypetii. Działa w skali mikro, kiedy organizm dziecka zbytnio chronionego przed brudem i drobnoustrojami wpada w szaleństwo alergii (Świadomie upraszczam! Lekarzy i biologów proszę o zachowanie oddechu, ewentualnie sięgnięcie po melisę).
Próżni nie lubi także życie duchowe i moralne. Chesterton pisał: Kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, może uwierzyć we wszystko". 
Sumienie też nie znosi pustki. Kiedy Amoris Laetitia wpisany do Acta Apostolicae Sedis list biskupów argentyńskich, ze sławetną odpowiedzią Bergoglia No hay interpretacion, zniosły faktycznie nauczanie w sprawie VI przykazania Dekalogu, trzeba czymś zapełnić lukę. Sumienia pozbawione kompasu Słowa Bożego i kontaktu z Duchem Świętym wariują, może nawet gryzą w najmniej spodziewanych momentach.
Nie ma jednak takiego problemu (stworzonego przez samego siebie), z którym Bergoglio bohatersko by sobie nie poradził. Otóż, mamy! Nowy grzech ekologiczny!  
Pozostaje jedynie pytanie, czy oprócz zbrodni palenia węglem i jeżdżenia samochodem z silnikiem diesla, podpadać będzie pod niego masowa produkcja poliestrowych ornatów, jakże skromnych, na papieskie ceremonie.

Kiedy człowiek przestaje słuchać przykazań Boga, wszystko może stać się grzechem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz