Czy Jezus był filozofem języka? To pytanie nie jest tak nieadekwatne, jak mogłoby się wydawać. W dzisiejszej ewangelii znajdujemy stwierdzenie: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec w niebie (Mt 5, 48, Biblia Tysiąclecia).
W większości tłumaczeń (od Vulgaty, przez Biblię ks. Wujka, po współczesne polskie przekłady) widzimy rozkaz, polecenie: bądźcie doskonali. W tekście oryginalnym zapisano jednak essethe (vi Fut), w trybie oznajmującym, czyli będziecie. Nb., tryb rozkazujący pojawia się w tym passusie wcześniej: miłujcie waszych nieprzyjaciół, módlcie się za tych, którzy was prześladują. W konkluzji pojawia się jednak stwierdzenie, którego unikają translatorzy: będziecie doskonali!
W większości tłumaczeń (od Vulgaty, przez Biblię ks. Wujka, po współczesne polskie przekłady) widzimy rozkaz, polecenie: bądźcie doskonali. W tekście oryginalnym zapisano jednak essethe (vi Fut), w trybie oznajmującym, czyli będziecie. Nb., tryb rozkazujący pojawia się w tym passusie wcześniej: miłujcie waszych nieprzyjaciół, módlcie się za tych, którzy was prześladują. W konkluzji pojawia się jednak stwierdzenie, którego unikają translatorzy: będziecie doskonali!
Dwudziestowieczny filozof języka John L. Austin w swoich badaniach wyróżnił typ wypowiedzi, który nazwał performatywami. To takie stwierdzenia, które bezpośrednio, przez samo ich wypowiedzenie, sprawiają określony skutek w rzeczywistości. Przykład? Sakramentalne "Biorę sobie ciebie, N., za żonę", sądowe "rejestruje spółkę X", które tworzy jej byt prawny.
Co miał na myśli Jezus - Wcielony Logos Ojca - kiedy mówił będziecie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec w niebie? Nieświadomie zmienił tryb wypowiedzi z rozkazującego na oznajmujący? A może miał na myśli właśnie funkcję performatywną - stwarza nas na nowo swoim Słowem, kształtuje tę doskonałość w słuchaczach? Wypowiada Słowo, które umożliwia to, o czym nawet pomyśleć człowiekowi się nie godzi.
Jeszcze jeden szczegół, gra słów, która zachwyciła mnie, kiedy sięgnęłam po grecki tekst. W dzisiejszej perykopie mamy celników (gr. telonai), którzy miłują tylko przyjaciół i mamy ludzi doskonałych jak Ojciec (gr. teleioi). Oba słowa pochodzą ze wspólnego rdzenia telos - cel, koniec... i cło. Można więc albo widzieć cel w Ojcu i dążąc do Niego otrzymać doskonałość, albo widzieć cel w cle i zatrzymać się w rozwoju człowieczeństwa.
Co miał na myśli Jezus - Wcielony Logos Ojca - kiedy mówił będziecie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec w niebie? Nieświadomie zmienił tryb wypowiedzi z rozkazującego na oznajmujący? A może miał na myśli właśnie funkcję performatywną - stwarza nas na nowo swoim Słowem, kształtuje tę doskonałość w słuchaczach? Wypowiada Słowo, które umożliwia to, o czym nawet pomyśleć człowiekowi się nie godzi.
Jeszcze jeden szczegół, gra słów, która zachwyciła mnie, kiedy sięgnęłam po grecki tekst. W dzisiejszej perykopie mamy celników (gr. telonai), którzy miłują tylko przyjaciół i mamy ludzi doskonałych jak Ojciec (gr. teleioi). Oba słowa pochodzą ze wspólnego rdzenia telos - cel, koniec... i cło. Można więc albo widzieć cel w Ojcu i dążąc do Niego otrzymać doskonałość, albo widzieć cel w cle i zatrzymać się w rozwoju człowieczeństwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz